Zwrot ws. koncesji dla TV Republika. „Dała stacji czas do końca marca”
Wraca sprawa koncesji dla Telewizji Republika, a cały proces szczegółowo opisała „Wyborcza”. W grudniu 2025 r. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji zorientowała się, że na jej konto nie wpłynęła roczna opłata za koncesję dla wspomnianej stacji, chociaż termin upłynął 1 września. Wówczas KRRiT zobowiązała TV Republika, aby do 15 stycznia 2026 r. przelała całą ratę, czyli 1,79 mln zł (z opłatą prolongacyjną w wysokości 129 tys. zł).
Zamieszanie ws. koncesji dla TV Republika. „Nie wpłaciła całej rocznej raty”
TV Republika zapłaciła część i wyszła z propozycją, że resztę (nie 900 tys., tylko 700 tys. zł) zapłaci do czerwca. Wnosiła także o to, aby raty roczne zostały zamienione na miesięczne. Rada nie wydała na to zgody, ale stacja Sakiewicza wpłacała brakujące transze w rytmie miesięcznym.
„Na ostatnim posiedzeniu KRRiT Agnieszka Glapiak, szefowa Rady, poinformowała, że istotnie TV Republika nie wpłaciła całej rocznej raty. Glapiak to była współpracownica Mariusza Błaszczaka z czasów, gdy polityk PiS zarządzał MON. Ma dwa akty oskarżenia, za ujawnienie tajemnicy i przyjęcie korzyści majątkowej w postaci zegarka za blisko 6 tys. zł. Glapiak tłumaczyła członkom Rady, że nie walczy o windykację długu, bo już sama zdecydowała, że dała stacji czas do końca marca na przesłanie dokumentów w tej sprawie. Nie było jasne, na jakie dokumenty czeka” – relacjonuje „Wyborcza”.
Co z koncesją dla TV Republika? Jednoznaczny komunikat Sakiewicza
Należy podkreślić, że Tomasz Sakiewicz pod koniec lutego za pośrednictwem mediów społecznościowych ogłosił, że zgodnie z wcześniejszą obietnicą Telewizja Republika SA „zapłaciła wszystkie raty tegorocznej koncesji”.
„Niestety, KRRiT nie była w stanie podjąć decyzji rozłożenia opłat do czasu prawomocnego wyroku Sądu Administracyjnego. Wydawało się to uczciwym i logicznym rozwiązaniem. Dziękuję tym członkom Krajowej Rady, którzy w zaistniałej sytuacji prawnej próbowali znaleźć zgodne z normami społecznymi rozwiązanie prawne" – napisał na portalu X (dawnym Twitterze – red.).